Przejdź do treści

Jak wierzyciele firmy z Płocka głosują nad układem?

Redakcja 13 min czytania
Jak wierzyciele firmy z Płocka głosują nad układem?

Wierzyciele firmy z Płocka głosują nad układem przez oddanie głosu za albo przeciw propozycjom układowym, ale wynik nie jest zwykłym liczeniem osób. Co do zasady układ wymaga większości głosujących wierzycieli, którzy oddali ważny głos, oraz co najmniej dwóch trzecich sumy wierzytelności przysługujących tym głosującym wierzycielom. Dlatego przedsiębiorca musi znać nie tylko liczbę wierzycieli, lecz także wagę ich wierzytelności.

Dla firmy, którą interesuje restrukturyzacja firm w Płocku, najważniejszy praktyczny wniosek jest prosty: przed zbieraniem głosów trzeba policzyć mapę wierzycieli. Jeżeli zarząd wie tylko, że "większość dostawców jest raczej za", ale nie zna kwot, grup, zabezpieczeń, sporów i ryzyk formalnych, nie wie jeszcze, czy układ ma realną szansę przejść.

Głosowanie jest końcowym fragmentem przygotowań, a nie początkiem rozmowy o restrukturyzacji. Wierzyciel powinien dostać propozycję, zrozumieć swoją pozycję, zobaczyć plan spłat i wiedzieć, dlaczego układ jest dla niego racjonalny ekonomicznie. Sama karta do głosowania nie zastępuje liczb, testu zaspokojenia, opinii o możliwości wykonania układu ani spokojnej komunikacji z wierzycielami.

Krótka odpowiedź: to nie jest zwykłe głosowanie większością osób

Układ nie musi zostać poparty przez każdego wierzyciela. Nie wystarczy jednak przekonać dowolnej większości osób. W standardowym modelu trzeba spełnić dwa warunki naraz: większość głosujących wierzycieli musi być za układem, a wierzyciele głosujący za muszą mieć łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom.

W praktyce oznacza to, że jeden duży wierzyciel może mieć większe znaczenie dla wyniku niż kilku drobnych wierzycieli handlowych. Może też zdarzyć się odwrotnie: firma ma zgodę największego wierzyciela, ale wynik osobowy albo wynik w jednej z grup nadal jest problemem. Dlatego przed głosowaniem nie wystarczy lista nazw. Potrzebna jest tabela z kwotami, kategoriami interesów, zabezpieczeniami i przewidywanym stanowiskiem.

Najważniejsze pytania przed głosowaniem brzmią:

  1. Kto jest uprawniony do głosowania?
  2. Jaka kwota wierzytelności przypada na każdego głosującego?
  3. Czy wierzyciele są podzieleni na grupy?
  4. Które głosy mogą być sporne albo formalnie ryzykowne?
  5. Czy wynik jest liczony globalnie, czy trzeba analizować każdą grupę osobno?

Praktyczny wniosek: głosowanie nad układem trzeba planować jak analizę finansową i formalną. Relacje z wierzycielami są ważne, ale nie zastępują matematyki głosowania.

Kto głosuje i jaką wagę ma jego głos

Punktem odniesienia jest dzień układowy. Według stanu z tego dnia ustala się, które wierzytelności są objęte układem i kto ma prawo głosować. To ważne, bo firma może mieć jednocześnie stare długi, nowe faktury, zobowiązania sporne, zaległości zabezpieczone i bieżące koszty działania. Nie każda pozycja w księgach automatycznie działa tak samo przy głosowaniu.

Przedsiębiorca powinien przygotować mapę głosów, zanim zacznie oceniać, czy "wierzyciele są za". Taka mapa powinna pokazywać nie tylko saldo, ale też to, czy wierzyciel jest zabezpieczony, czy jego wierzytelność jest sporna, do jakiej grupy należy i czy głos może wymagać pełnomocnictwa.

Co sprawdzić Dlaczego to ma znaczenie Czerwona flaga
Kwota wierzytelności wpływa na większość kapitałową, czyli dwie trzecie sumy wierzytelności głosujących firma liczy głosy osobowo, ale pomija największe salda
Status sporu sporne wierzytelności mogą zmienić ocenę trybu i mapy głosów spór o saldo wychodzi dopiero po wysłaniu karty
Zabezpieczenie wierzyciel zabezpieczony może mieć inną pozycję ekonomiczną niż zwykły dostawca bank albo leasingodawca jest traktowany jak drobny wierzyciel handlowy
Grupa wierzycieli wynik może być liczony w grupach, a nie tylko globalnie propozycje są różne, ale nie ma jasnego podziału na grupy
Osoba podpisująca głos głos musi pochodzić od osoby uprawnionej albo pełnomocnika głos oddaje pracownik wierzyciela bez umocowania
Adres i komunikacja wierzyciel musi dostać materiał pozwalający zrozumieć głosowanie firma wysyła kartę na nieaktualny adres albo bez wyjaśnienia propozycji

W firmie z Płocka lokalne relacje z dostawcami, wynajmującym czy podwykonawcami mogą ułatwić kontakt, ale nie zmieniają zasad liczenia głosów. Wierzyciel, który zna przedsiębiorcę od lat, nadal powinien zostać ujęty poprawnie: z właściwą kwotą, statusem, grupą i propozycją.

Czerwona flaga: zarząd mówi, że "większość wierzycieli poprze układ", ale nie potrafi pokazać, jaka suma wierzytelności stoi za głosami za i przeciw. Wtedy firma ocenia nastroje, a nie wynik głosowania.

Jak oddaje się głos: karta, system i zgromadzenie

W postępowaniu o zatwierdzenie układu, czyli PZU, wierzyciel oddaje głos za pośrednictwem systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe. W praktyce oznacza to elektroniczny obieg w Krajowym Rejestrze Zadłużonych, w którym nadzorca układu zamieszcza kartę do głosowania. Nadzorca przekazuje wierzycielom informację o sposobie głosowania, uwierzytelnienia się w systemie i wypełnienia karty.

Możliwe jest także zwołanie zgromadzenia wierzycieli w celu głosowania. Wtedy wierzyciele powinni otrzymać propozycje układowe, informację o podziale na grupy, sposób głosowania i potrzebne pouczenia. Nie należy jednak mieszać tych mechanizmów w jednej uproszczonej instrukcji. Dla przedsiębiorcy najważniejsze jest to, żeby wiedzieć, w jakim trybie zbierane są głosy i jakie dokumenty muszą być gotowe przed rozpoczęciem etapu formalnego.

Karta do głosowania nie jest pustą ankietą z rubryką "tak" albo "nie". Powinna pozwalać ustalić, kto głosuje, nad czym głosuje i jaką wartość ma jego głos. W praktyce trzeba sprawdzić:

  1. dane dłużnika,
  2. dane wierzyciela,
  3. kwotę wierzytelności,
  4. grupę wierzycieli, jeżeli została przewidziana,
  5. dzień układowy,
  6. treść propozycji układowych dotyczących danego wierzyciela,
  7. dane nadzorcy układu,
  8. jednoznaczną treść głosu za albo przeciw,
  9. datę oddania głosu,
  10. podpis osoby uprawnionej,
  11. pełnomocnictwo, jeżeli głos oddaje pełnomocnik.

Braki formalne mogą mieć realne skutki. Jeżeli karta nie pozwala ustalić wierzyciela, kwoty, grupy, treści głosu albo osoby uprawnionej do podpisu, problem nie jest kosmetyczny. Przy wąskim wyniku kilka wadliwych albo nieważnych głosów może zmienić ocenę, czy układ został przyjęty.

Praktyczny wniosek: zanim firma wyśle materiały, powinna sprawdzić karty tak samo dokładnie jak propozycje układowe. Błąd w danych może być równie groźny jak słaba propozycja finansowa.

Jak liczy się większość bez grup i w grupach

Jeżeli wierzyciele nie są podzieleni na grupy, podstawowy test jest podwójny. Po pierwsze, za układem musi opowiedzieć się większość głosujących wierzycieli. Po drugie, wierzyciele głosujący za muszą mieć łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom.

To można przełożyć na prosty przykład bez podawania uniwersalnych prognoz dla konkretnej firmy. Jeżeli za układem głosuje wielu drobnych wierzycieli, ale przeciw jest jeden wierzyciel z dużą wierzytelnością, warunek osobowy może być spełniony, a warunek kapitałowy nie. Jeżeli za układem jest duży wierzyciel, ale większość głosujących osób jest przeciw, problem może pojawić się po drugiej stronie.

Sytuacja Co może oznaczać dla wyniku
Dużo drobnych głosów za, duży wierzyciel przeciw ryzyko braku dwóch trzecich sumy wierzytelności
Duży wierzyciel za, wielu drobnych przeciw ryzyko braku większości osobowej
Głosy za są w jednej grupie, a inna grupa jest przeciw trzeba analizować wynik grupowy, nie tylko sumę globalną
Część głosów ma braki formalne wynik trzeba liczyć na podstawie ważnych głosów, nie deklaracji z rozmów
Wysoki poziom sporów o salda przed głosowaniem trzeba ocenić wpływ sporów na tryb i wynik

Jeżeli wierzyciele są podzieleni na grupy, sprawa staje się bardziej złożona. Co do zasady wymaganą większość trzeba oceniać w każdej grupie osobno, z uwzględnieniem wyjątków opisanych niżej. Oznacza to, że zarząd powinien analizować osobno banki, wierzycieli zabezpieczonych, wierzycieli publicznoprawnych, leasingodawców, dostawców krytycznych albo drobnych wierzycieli, jeżeli taki podział wynika z propozycji i kategorii interesów.

Praktyczny wniosek: przed głosowaniem trzeba mieć dwie mapy. Pierwsza pokazuje wynik globalny. Druga pokazuje wynik w grupach. Dopiero razem dają realny obraz ryzyka.

Co jeśli jedna grupa jest przeciw

Aktualne zasady przewidują sytuacje, w których układ może zostać przyjęty mimo braku wymaganej większości w niektórych grupach. To nie jest jednak prosty sposób na zignorowanie sprzeciwu. Taki wariant wymaga spełnienia dodatkowych warunków i ostrożnej analizy, zwłaszcza pod kątem testu zaspokojenia oraz ochrony wierzycieli, którzy w hierarchii zaspokojenia mają wyższą pozycję.

W uproszczeniu przedsiębiorca powinien zapamiętać trzy elementy. Po pierwsze, znaczenie ma to, czy za układem opowiedziała się większość grup albo co najmniej jedna grupa wierzycieli, która w scenariuszu upadłościowym uzyskałaby zaspokojenie. Po drugie, istotny jest także próg co najmniej połowy sumy wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom. Po trzecie, układ nie może dowolnie pogarszać sytuacji wierzycieli o wyższym stopniu zaspokojenia tylko dlatego, że inna grupa popiera propozycje.

Nie warto przedstawiać tego wierzycielom jako argumentu: "nawet jeśli będziecie przeciw, układ i tak przejdzie". Taka komunikacja zwykle niszczy zaufanie. Lepsze pytanie brzmi: dlaczego dana grupa jest przeciw i czy sprzeciw wynika z błędu w danych, zbyt słabego uzasadnienia ekonomicznego, niewłaściwego podziału na grupy albo realnie niewykonalnej propozycji.

Czerwona flaga: zarząd zakłada, że sprzeciw grupy nie ma znaczenia, zanim sprawdzi test zaspokojenia, kategorie wierzycieli, wartość zabezpieczeń i wpływ propozycji na wierzycieli o wyższym stopniu zaspokojenia. To może prowadzić do zbyt optymistycznej oceny wyniku.

Praktyczny wniosek: mechanizm przyjęcia układu mimo sprzeciwu części grup trzeba traktować jak wyjątek wymagający analizy, a nie jak plan podstawowy.

Jakie informacje powinien dostać wierzyciel przed głosem

Wierzyciel nie głosuje tylko nad tym, czy chce pomóc firmie przetrwać. Głosuje nad propozycją ekonomiczną: ile może odzyskać, kiedy, z jakiego źródła i co stanie się, jeśli firma nie wykona planu. Dlatego samo wysłanie karty do głosowania bez wyjaśnienia liczb może nie wystarczyć, nawet jeżeli karta formalnie jest poprawna.

Szerszy mechanizm propozycji i planu spłat omawia osobno układ z wierzycielami dla firmy z Płocka. Przy samym głosowaniu szczególnie ważne jest jednak to, żeby wierzyciel widział dane potrzebne do racjonalnej decyzji:

  1. jaką kwotę firma uznaje do głosowania,
  2. do jakiej grupy wierzyciel został przypisany,
  3. jaka propozycja dotyczy jego grupy,
  4. kiedy i z czego firma chce płacić,
  5. jak układ wypada wobec egzekucji, upadłości albo dalszej indywidualnej presji,
  6. czy firma reguluje bieżące koszty: wynagrodzenia, podatki, ZUS, czynsz, leasingi i dostawy,
  7. jakie są główne ryzyka wykonania układu,
  8. kto udziela informacji w sprawie głosowania i dokumentów.

W postępowaniu o zatwierdzenie układu istotne są też terminy. Co najmniej 30 dni przed rozpoczęciem zbierania głosów albo przed zwołaniem zgromadzenia wierzycieli powinien być przygotowany pakiet dokumentów, który pozwala wierzycielom ocenić propozycje. Znaczenie mają między innymi spis wierzytelności, spis wierzytelności spornych, plan restrukturyzacyjny, test zaspokojenia i opinia o możliwości wykonania układu.

Trzeba też pilnować czteromiesięcznych terminów. Głos wierzyciela zachowuje ważność, jeżeli wniosek o zatwierdzenie układu trafi do sądu przed upływem 4 miesięcy od dnia oddania głosu. Jeżeli dokonano obwieszczenia o ustaleniu dnia układowego, brak wniosku o zatwierdzenie układu w terminie 4 miesięcy od obwieszczenia prowadzi do umorzenia postępowania z mocy prawa.

Praktyczny wniosek: wierzyciel powinien dostać materiał do decyzji, a nie tylko prośbę o zaznaczenie pola na karcie. Im trudniejsza propozycja, tym większe znaczenie mają dane.

Kiedy nie zaczynać zbierania głosów

Głosowanie rozpoczęte zbyt wcześnie może utrudnić restrukturyzację zamiast ją przyspieszyć. Jeżeli firma nie zna sald, nie rozumie sporów, nie ma podziału na grupy albo dopiero sprawdza, które zobowiązania mają być objęte układem, zbieranie głosów może doprowadzić do korekt, nieważnych kart i utraty zaufania.

Szczególną uwagę trzeba zwrócić na wierzytelności sporne. W postępowaniu o zatwierdzenie układu suma wierzytelności spornych uprawniających do głosowania nie powinna przekraczać 15% sumy wierzytelności uprawniających do głosowania. Jeżeli spory o faktury, potrącenia, kary umowne, odsetki albo jakość świadczenia są duże, najpierw trzeba ocenić ich wpływ na tryb i mapę głosów.

Typowe sytuacje, które powinny zatrzymać proces:

  1. Firma nie ma pełnej listy wierzycieli z kwotami, terminami, odsetkami i kosztami.
  2. Księgowość pokazuje inne salda niż wezwania, nakazy, harmonogramy albo pisma egzekucyjne.
  3. Nie wiadomo, które wierzytelności są sporne i jaka jest ich łączna wartość.
  4. Propozycje układowe są przygotowane globalnie, ale wierzyciele mają różne zabezpieczenia i różne kategorie interesów.
  5. Brakuje dokumentów zabezpieczeń, pełnomocnictw albo danych osób uprawnionych do reprezentacji wierzyciela.
  6. Harmonogram spłat nie wynika z cash flow po kosztach bieżących.
  7. Wierzyciel dostaje kartę bez testu zaspokojenia albo informacji o możliwości wykonania układu.
  8. Firma liczy na poparcie lokalnych relacji, ale nie potrafi wyjaśnić, co wierzyciel dostanie w układzie.

Praktyczny wniosek: jeżeli braki dotyczą danych, nie należy przykrywać ich szybkim głosowaniem. Najpierw trzeba uporządkować dokumenty przed restrukturyzacją firmy, spisy, kwoty, grupy i propozycje.

Checklista przed rozpoczęciem zbierania głosów

Przed rozpoczęciem formalnego etapu warto przejść przez prosty test. Nie chodzi o stworzenie idealnej tabeli dla samej tabeli, lecz o sprawdzenie, czy firma wie, nad czym wierzyciele mają głosować i jak zostanie policzony wynik.

Wynik testu Co oznacza Co zrobić dalej
Można zbierać głosy spisy są aktualne, propozycje przypisane do grup, karty przygotowane, a cash flow pokazuje źródło wykonania układu rozpocząć komunikację i pilnować formalnej poprawności głosów
Trzeba uzupełnić dane brakuje części sald, dokumentów zabezpieczeń, pełnomocnictw albo informacji o sporach nie wysyłać kart w pośpiechu; najpierw poprawić mapę głosów
Nie zaczynać w tej wersji propozycje nie mają pokrycia w przepływach, spory są zbyt duże albo grupy są źle zaprojektowane wrócić do planu restrukturyzacyjnego, testu zaspokojenia i realności układu

Minimalna checklista przed głosowaniem powinna obejmować:

  1. spis wierzycieli z aktualnymi kwotami,
  2. spis wierzytelności spornych i ocenę progu 15% w PZU,
  3. dzień układowy i zakres wierzytelności objętych układem,
  4. podział na grupy oraz uzasadnienie różnic między grupami,
  5. propozycje układowe przypisane do właściwych wierzycieli,
  6. test zaspokojenia i porównanie z alternatywnym scenariuszem,
  7. opinię o możliwości wykonania układu,
  8. dane adresowe i reprezentację wierzycieli,
  9. wzór karty do głosowania i listę wymaganych załączników,
  10. plan komunikacji z wierzycielami,
  11. kontrolę terminów: 30 dni na dokumenty, 4 miesiące ważności głosu i 4 miesiące od obwieszczenia do wniosku.

Najważniejszy wniosek jest prosty: głosowanie nad układem wygrywa się przygotowaniem, a nie samą deklaracją, że firma potrzebuje czasu. Przedsiębiorca powinien wiedzieć, kto głosuje, z jaką kwotą, w jakiej grupie, na podstawie jakiej karty i jakie dane przekonują wierzyciela do racjonalnej decyzji.

Jeżeli firma z Płocka nie potrafi jeszcze pokazać mapy głosów, ryzyk formalnych i źródła wykonania układu, to nie musi oznaczać końca restrukturyzacji. Oznacza jednak, że głosowanie jest za wcześnie. Najpierw trzeba uporządkować liczby, dokumenty i komunikację, bo w układzie ważny głos zaczyna się długo przed oddaniem głosu w systemie albo podpisem na karcie.

Masz pytania? Skontaktuj się z naszym zespołem.

Nasi specjaliści ds. restrukturyzacji firm i oddłużania przedsiębiorstw służą pomocą. Bezpłatna pierwsza konsultacja.