Czy firma z Płocka może sprzedać majątek w restrukturyzacji?
Firma z Płocka może sprzedać majątek w restrukturyzacji, ale nie każda sprzedaż oznacza tę samą kategorię ryzyka. Jeżeli punktem wyjścia jest restrukturyzacja firmy w Płocku, najpierw trzeba ustalić, co dokładnie ma być sprzedane: zwykły towar lub zapas w normalnym obrocie, zbędny składnik majątku, czy aktywo kluczowe dla dalszego działania firmy.
Najważniejsze rozróżnienie jest praktyczne. Sprzedaż zapasów, które firma standardowo sprzedaje klientom, może być zwykłym elementem prowadzenia działalności. Sprzedaż maszyny produkcyjnej, nieruchomości, floty, linii technologicznej, istotnej części zapasów poza normalnym obrotem albo składnika obciążonego zabezpieczeniem może wymagać zgody, wyceny, dokumentacji i oceny wpływu na układ.
Według stanu prawnego na 15 czerwca 2026 r. trzeba szczególnie uważać na przepisy Prawa restrukturyzacyjnego dotyczące celu postępowania, zarządu majątkiem, zgody na czynności przekraczające zwykły zarząd oraz zbywania mienia w sanacji. W praktyce oznacza to sprawdzenie, czy sprzedaż wspiera cel restrukturyzacji z art. 3, kto zarządza majątkiem w danym trybie zgodnie z art. 66-67, czy potrzebna jest zgoda z art. 39 i czy w sanacji wchodzi w grę reżim z art. 323. Nie chodzi o to, żeby każdą sprzedaż zatrzymać. Chodzi o to, żeby przed podpisaniem umowy wiedzieć, czy transakcja pomaga wykonać układ, czy osłabia firmę i pozycję wierzycieli.
Krótka odpowiedź: sprzedaż jest możliwa, ale nie dowolna
Restrukturyzacja nie zatrzymuje automatycznie działalności firmy. Przedsiębiorstwo nadal może zarabiać, obsługiwać klientów, realizować dostawy i sprzedawać to, co mieści się w normalnym modelu biznesowym. Bez przychodów trudno mówić o realnym układzie z wierzycielami.
Problem zaczyna się wtedy, gdy sprzedaż przestaje być zwykłym obrotem, a staje się decyzją zmieniającą majątek firmy, jej zdolność do dalszego działania albo pozycję wierzycieli. Wtedy samo pytanie "czy wolno sprzedać?" jest zbyt wąskie. Trzeba zapytać: kto zarządza majątkiem, czy potrzebna jest zgoda, czy cena jest rynkowa, czy składnik jest rzeczywiście zbędny i co firma zrobi ze środkami.
| Planowana sprzedaż | Co zwykle trzeba ustalić | Praktyczna decyzja |
|---|---|---|
| Towary sprzedawane klientom w normalnym obrocie | czy sprzedaż jest typowa, rentowna i zgodna z dotychczasową działalnością | zwykle traktować jak bieżącą sprzedaż, ale pilnować marży i cash flow |
| Zalegające zapasy | czy są rzeczywiście zbędne i czy cena ma rynkowe uzasadnienie | można rozważyć sprzedaż, jeśli nie niszczy zdolności realizacji zamówień |
| Maszyna, pojazd, linia technologiczna | czy składnik jest potrzebny do przychodów i kontraktów | przed sprzedażą sprawdzić zwykły zarząd, zgody i wpływ na układ |
| Nieruchomość firmowa | czy jest operacyjna, obciążona i potrzebna do działania | nie sprzedawać bez analizy zgód, zabezpieczeń, ceny i skutków dla firmy |
| Przedmiot leasingu | kto jest właścicielem i co wynika z umowy | nie traktować jak swobodnego majątku firmy |
| Składnik obciążony zabezpieczeniem | kto ma hipotekę, zastaw, przewłaszczenie albo inne prawo | ustalić pozycję wierzyciela zabezpieczonego przed liczeniem wpływu ze sprzedaży |
Praktyczny wniosek: sprzedaż majątku w restrukturyzacji nie jest ani z góry zakazana, ani automatycznie bezpieczna. Bezpieczniejsza decyzja zaczyna się od klasyfikacji składnika majątku i sprawdzenia, czy transakcja mieści się w zwykłym zarządzie.
Zapasy w obrocie a kluczowy składnik majątku
Najczęstszy błąd polega na wrzuceniu każdej sprzedaży do jednego worka. Firma handlowa sprzedająca towar z magazynu robi coś innego niż spółka produkcyjna sprzedająca maszynę, na której opiera wykonanie kontraktów. Obie czynności mogą być nazywane sprzedażą majątku, ale ich skutki są zupełnie różne.
Sprzedaż zapasów w normalnym obrocie może być elementem codziennej działalności. Jeżeli firma z Płocka prowadzi hurtownię, sklep, produkcję z gotowymi wyrobami albo dystrybucję, to sprzedaż towarów klientom zwykle służy utrzymaniu przychodów. Trzeba jednak sprawdzać, czy sprzedaż nie odbywa się poniżej realnej wartości tylko po to, żeby szybko zdobyć gotówkę.
Inaczej wygląda sprzedaż składnika kluczowego: maszyny, nieruchomości, floty, linii technologicznej, systemu magazynowego albo dużej części zapasów poza normalnym obrotem. Taka decyzja może zmienić zdolność firmy do dalszego działania. Jeżeli po sprzedaży przedsiębiorstwo nie wykona zamówień, nie utrzyma marży albo utraci możliwość obsługi klientów, wpływ gotówki może być pozorną korzyścią.
| Rodzaj składnika | Pytanie decyzyjne | Typowe ryzyko |
|---|---|---|
| Towar sprzedawany stale klientom | czy cena i warunki są typowe dla działalności | sprzedaż ze stratą pogłębia problem płynności |
| Zapas zalegający | czy zapas jest zbędny, przestarzały albo zbyt kosztowny w utrzymaniu | szybka wyprzedaż bez dokumentacji może wyglądać na działanie pod presją |
| Istotna część zapasów poza zwykłym obrotem | czy firma będzie miała z czego realizować kolejne zamówienia | utrata zdolności sprzedaży w następnych tygodniach |
| Maszyna lub pojazd operacyjny | czy bez tego składnika firma nadal zarabia | sprzedaż narzędzia pracy zamiast zbędnego kosztu |
| Nieruchomość | czy jest miejscem działalności albo zabezpieczeniem wierzyciela | spór o zgodę, wartość, zabezpieczenie i wpływ na układ |
Czerwona flaga: firma sprzedaje zapasy, maszynę albo pojazd tylko dlatego, że jeden wierzyciel naciska na szybką płatność. Jeżeli transakcja nie ma rynkowej ceny, planu wykorzystania środków i analizy wpływu na działalność, może osłabić układ zamiast go ratować.
Praktyczny wniosek: zwykła sprzedaż zapasów ma utrzymywać obrót. Sprzedaż kluczowego składnika majątku musi być traktowana jak decyzja restrukturyzacyjna, bo wpływa na przyszłe przychody i wiarygodność propozycji dla wierzycieli.
Najpierw ustal tryb i kto zarządza majątkiem
To, czy firma może sprzedać majątek samodzielnie, zależy od trybu i etapu restrukturyzacji. Szersze granice bieżącego działania opisuje artykuł o tym, co może robić firma z Płocka w restrukturyzacji, ale przy sprzedaży majątku trzeba zejść poziom niżej: do konkretnej czynności i konkretnego składnika.
Przed formalnym krokiem zarząd ma zwykle większą swobodę, ale nadal nie powinien sprzedawać majątku w sposób, którego nie da się obronić gospodarczo. Transakcja zaniżona, zawarta z podmiotem powiązanym albo wykonana tylko po to, żeby spłacić jednego wierzyciela, może później utrudnić rozmowy i ocenę rzetelności działań firmy.
W postępowaniu o zatwierdzenie układu sama umowa z nadzorcą układu nie oznacza jeszcze, że każda decyzja majątkowa wymaga zgody. Po obwieszczeniu i w trakcie zbierania głosów trzeba jednak szczególnie pilnować spójności danych, płatności i działań z planem restrukturyzacyjnym. Sprzedaż majątku nie powinna przeczyć temu, co firma pokazuje wierzycielom.
W postępowaniach z nadzorcą sądowym dłużnik co do zasady może wykonywać czynności zwykłego zarządu. Czynności przekraczające ten zakres wymagają zgody nadzorcy sądowego, chyba że przepisy przewidują zezwolenie innego organu. Zgoda może być udzielona także po dokonaniu czynności w terminie 30 dni, ale opieranie ważnej sprzedaży na zgodzie po fakcie jest ryzykowne. Czynność wykonana bez wymaganej zgody może być nieważna, więc przy sprzedaży istotnego składnika bezpieczniej ustalić wymogi przed podpisaniem umowy.
W sanacji zarząd nad majątkiem zwykle przejmuje zarządca. Sprzedaż składników wchodzących w skład masy sanacyjnej nie jest wtedy zwykłą decyzją dotychczasowego zarządu. Przy zbyciu mienia znaczenie ma rola zarządcy, zgoda sędziego-komisarza i cel postępowania sanacyjnego.
| Etap lub tryb | Co sprawdzić przed sprzedażą |
|---|---|
| Przed formalnym krokiem | czy transakcja ma uzasadnienie gospodarcze, rynkową cenę i nie faworyzuje wybranego wierzyciela |
| Postępowanie o zatwierdzenie układu | czy sprzedaż jest spójna z planem, obwieszczeniem, budżetem i informacjami dla wierzycieli |
| Postępowanie z nadzorcą sądowym | czy czynność mieści się w zwykłym zarządzie albo wymaga zgody |
| Sanacja | kto podejmuje decyzję, czy składnik jest częścią masy sanacyjnej i jaka zgoda jest potrzebna |
Praktyczny wniosek: przed rozmową z kupującym trzeba znać etap restrukturyzacji. Bez tego zarząd może podpisać umowę, której skutki będą sporne, nieważne albo trudne do obrony przed wierzycielami.
Test zwykłego zarządu przed sprzedażą
Zwykły zarząd nie ma jednej listy pasującej do każdej firmy. Ten sam składnik może być mało istotny w jednej działalności i krytyczny w innej. Dlatego przed sprzedażą warto zrobić krótki test, który oddziela czynność operacyjną od decyzji zmieniającej przedsiębiorstwo.
Najpierw trzeba ustalić, czy sprzedaż jest powtarzalna i typowa. Jeżeli firma regularnie sprzedaje określony towar klientom, działa według standardowych cenników i utrzymuje marżę, taka sprzedaż zwykle bliżej przypomina codzienną działalność. Jeżeli jednak firma sprzedaje składnik używany do produkcji, transportu, magazynowania albo obsługi kontraktów, skala ryzyka rośnie.
Drugi filtr to wpływ na cash flow. Sprzedaż ma sens tylko wtedy, gdy po transakcji firma ma większą zdolność do płacenia kosztów bieżących i wykonania układu. Jeżeli wpływ ze sprzedaży znika w jednej spłacie historycznego długu, a firma traci narzędzie pracy, transakcja może pogorszyć sytuację mimo chwilowej gotówki.
Przed podpisaniem umowy zarząd powinien odpowiedzieć na siedem pytań:
- Czy ten składnik jest sprzedawany w normalnym obrocie firmy?
- Czy cena jest rynkowa i możliwa do udokumentowania?
- Czy składnik jest potrzebny do wykonania aktualnych lub przewidywalnych kontraktów?
- Czy sprzedaż zmienia pozycję wierzycieli, zwłaszcza zabezpieczonych?
- Czy po sprzedaży firma nadal będzie miała środki, narzędzia i zapasy do bieżącej działalności?
- Czy czynność wymaga zgody nadzorcy sądowego, zarządcy, rady wierzycieli, sądu albo sędziego-komisarza?
- Czy wykorzystanie środków ze sprzedaży jest opisane w budżecie i spójne z układem?
Jeżeli odpowiedź na kilka pytań jest niejasna, nie warto podpisywać umowy "na szybko". W restrukturyzacji problemem bywa nie sama sprzedaż, lecz sprzedaż bez danych, bez zgody i bez związku z planem naprawczym.
Czerwona flaga: zarząd uznaje, że skoro składnik nie jest dziś intensywnie używany, to można go sprzedać bez dalszej analizy. Warto sprawdzić, czy ten składnik nie jest potrzebny do sezonowego kontraktu, serwisu, transportu, zabezpieczenia banku albo wykonania propozycji układowych.
Praktyczny wniosek: im bardziej nietypowa, majątkowo istotna i nieodwracalna jest sprzedaż, tym większa potrzeba zgody, wyceny i krótkiej notatki pokazującej wpływ na działalność.
Aktywa obciążone i rzeczy niebędące własnością firmy
Nie każdy składnik widoczny w firmie jest majątkiem, którym przedsiębiorca może swobodnie rozporządzać. W restrukturyzacji trzeba oddzielić własność, korzystanie z rzeczy i zabezpieczenia wierzycieli. To szczególnie ważne przy pojazdach, maszynach, zapasach, nieruchomościach, należnościach i sprzęcie finansowanym zewnętrznie.
Przedmiot leasingu co do zasady nie powinien być traktowany jak zwykły majątek firmy. Firma korzysta z niego na podstawie umowy, ale właścicielem zwykle pozostaje finansujący. Sprzedaż takiego składnika bez podstawy w dokumentach nie jest zwykłą decyzją o majątku przedsiębiorstwa.
Podobnie trzeba uważać na składniki objęte zabezpieczeniami wierzycieli: hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, przewłaszczeniem, cesją albo innym zabezpieczeniem. Nawet jeśli rzecz znajduje się w zakładzie, magazynie albo biurze firmy, wierzyciel zabezpieczony może mieć prawa, które zmieniają sposób rozmowy o sprzedaży i wykorzystaniu pieniędzy.
| Element do sprawdzenia | Dlaczego ma znaczenie |
|---|---|
| Własność składnika | firma musi wiedzieć, czy sprzedaje własny majątek, czy tylko korzysta z rzeczy |
| Hipoteka lub zastaw | wierzyciel zabezpieczony może mieć silniejszą pozycję niż zwykły wierzyciel |
| Przewłaszczenie | formalny właściciel albo zakres uprawnień może nie odpowiadać potocznemu opisowi majątku |
| Leasing | przedmiot może być narzędziem pracy, ale nie swobodnym aktywem do sprzedaży |
| Cesja wierzytelności | wpływ z faktur może nie być wolną gotówką dla firmy |
| Prawa osób trzecich | sprzedaż może wymagać zgody albo osobnego uporządkowania dokumentów |
Przy aktywie obciążonym nie wystarczy policzyć, ile firma otrzyma od kupującego. Trzeba jeszcze ustalić, kto ma prawo do składnika lub wpływu, czy zabezpieczenie zostanie zwolnione, czy sprzedaż wymaga rozmowy z wierzycielem i jak transakcja wpłynie na propozycje układowe.
Praktyczny wniosek: zanim firma policzy pieniądze ze sprzedaży, musi sprawdzić, czy składnik jest jej własnością, czy jest obciążony i czy wpływ ze sprzedaży będzie rzeczywiście dostępny dla działalności.
Cena, dokumenty i przeznaczenie pieniędzy
W restrukturyzacji cena sprzedaży ma znaczenie nie tylko ekonomiczne. Ma też znaczenie dowodowe. Jeżeli firma sprzedaje majątek po cenie, której nie da się obronić, wierzyciele mogą uznać, że transakcja pogarsza ich sytuację albo służy wybranej osobie. Szczególnie ostrożnie trzeba traktować sprzedaż do podmiotów powiązanych.
Rynkowe uzasadnienie ceny nie zawsze wymaga rozbudowanej dokumentacji, ale powinno być proporcjonalne do wartości i znaczenia składnika. Przy drobnym wyposażeniu wystarczy inny poziom potwierdzeń niż przy nieruchomości, maszynie, większej części zapasów albo flocie. Im większa transakcja, tym bardziej warto mieć wycenę, porównanie ofert, opis stanu składnika i powód sprzedaży.
Równie ważne jest przeznaczenie pieniędzy. Sprzedaż zbędnego składnika może pomóc, jeżeli środki trafią na koszty bieżące, utrzymanie działalności, wykonanie układu albo ograniczenie kosztów, które nie przynoszą przychodu. Może zaszkodzić, jeżeli całość wpływu idzie na przypadkową spłatę jednego wierzyciela, a firma zostaje bez narzędzia pracy lub kapitału obrotowego.
Dobra dokumentacja sprzedaży powinna obejmować:
- opis sprzedawanego składnika i jego roli w działalności,
- informację, czy składnik jest zbędny, zastępowalny albo krytyczny,
- uzasadnienie ceny: wycena, oferty, porównania albo opis stanu,
- sprawdzenie zabezpieczeń i praw osób trzecich,
- wymaganą zgodę, jeżeli czynność jej wymaga,
- plan wykorzystania środków,
- wpływ sprzedaży na cash flow i wykonanie układu.
Czerwona flaga: dokumenty pokazują umowę sprzedaży, ale nie pokazują, dlaczego cena jest rynkowa, czy składnik był zbędny i na co firma przeznaczyła pieniądze. Wtedy nawet ekonomicznie sensowna transakcja może być trudna do wyjaśnienia.
Praktyczny wniosek: w restrukturyzacji warto dokumentować nie tylko samą sprzedaż, ale też powód decyzji. Krótka notatka biznesowa bywa ważniejsza niż późniejsze tłumaczenie z pamięci.
Kiedy sprzedaż pomaga, a kiedy szkodzi układowi
Sprzedaż majątku może być rozsądnym elementem restrukturyzacji, jeżeli porządkuje przedsiębiorstwo. Dotyczy to zwłaszcza składników, które są zbędne, drogie w utrzymaniu, łatwe do zastąpienia albo nie generują przychodów. Wtedy sprzedaż może poprawić płynność i zmniejszyć koszty bez niszczenia zdolności firmy do działania.
Nie warto jednak sprzedawać wszystkiego, co ma wartość. Układ ma być wykonywany z przyszłych przepływów, a nie tylko z jednorazowej wyprzedaży. Jeżeli firma sprzeda składniki potrzebne do produkcji, transportu, obsługi klientów albo realizacji kontraktów, może utracić źródło przychodu potrzebne do spłaty wierzycieli.
| Sytuacja | Bardziej ostrożny kierunek |
|---|---|
| Składnik jest zbędny, generuje koszty i ma rynkową cenę | rozważyć sprzedaż po sprawdzeniu zgód i zabezpieczeń |
| Składnik jest potrzebny do kontraktów lub marży | nie sprzedawać bez alternatywy i analizy wpływu na przychody |
| Sprzedaż ma sfinansować bieżące koszty firmy | sprawdzić, czy to jednorazowa poprawa, czy element realnego planu |
| Sprzedaż ma spłacić wybranego wierzyciela | zatrzymać decyzję i ocenić ryzyko faworyzowania |
| Kupującym jest podmiot powiązany | wymaga szczególnej dokumentacji ceny, celu i warunków |
| Składnik jest obciążony zabezpieczeniem | ustalić prawa wierzyciela zabezpieczonego przed zawarciem umowy |
Sprzedaż pomaga układowi, gdy poprawia zdolność firmy do dalszego działania. Sprzedaż szkodzi układowi, gdy zamienia trwałe źródło przychodu na krótkotrwałą gotówkę bez planu. W restrukturyzacji szybki wpływ na rachunek nie jest jeszcze dowodem, że decyzja była dobra.
Praktyczny wniosek: majątek w restrukturyzacji powinien pracować na wykonanie planu. Czasem oznacza to sprzedaż składnika zbędnego, a czasem ochronę składnika, który jest konieczny do zarabiania.
Typowe błędy i czerwone flagi
Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy zarząd działa pod presją czasu, telefonu od wierzyciela albo obietnicy szybkiej gotówki. Sprzedaż majątku bywa potrzebna, ale w restrukturyzacji nie powinna być reakcją odruchową. Każda istotna transakcja musi pasować do trybu postępowania, danych finansowych i planu rozmów z wierzycielami.
Szczególnie ryzykowne są sytuacje, w których firma:
- sprzedaje składnik potrzebny do bieżących kontraktów bez planu zastąpienia,
- obniża cenę tylko po to, żeby szybko uzyskać gotówkę,
- sprzedaje majątek podmiotowi powiązanemu bez rynkowego uzasadnienia,
- przeznacza cały wpływ na spłatę jednego wierzyciela,
- nie sprawdza, czy składnik jest obciążony hipoteką, zastawem, przewłaszczeniem albo leasingiem,
- nie uzyskuje wymaganej zgody przed czynnością przekraczającą zwykły zarząd,
- nie potrafi pokazać, jak sprzedaż wpływa na układ i cash flow,
- traktuje sprzedaż jako sposób na odsunięcie problemu, choć działalność nadal nie finansuje kosztów bieżących.
Nie warto wybierać sprzedaży majątku jako pierwszej odpowiedzi na każdy brak gotówki. Jeżeli firma nie ma rentownych zamówień, tworzy nowe zaległości i nie potrafi finansować bieżącej działalności, sprzedaż pojedynczego składnika może tylko przesunąć problem. Wtedy trzeba równolegle sprawdzić, czy układ jest w ogóle wykonalny.
Praktyczny wniosek: sprzedaż majątku powinna być decyzją z planu restrukturyzacyjnego, a nie próbą gaszenia najgłośniejszego nacisku.
Jak podjąć decyzję krok po kroku
Przed podpisaniem umowy sprzedaży zarząd powinien przejść krótką checklistę. Jej celem nie jest mnożenie formalności, tylko ograniczenie ryzyka, że firma sprzeda niewłaściwy składnik, bez zgody albo po cenie, której nie da się obronić.
- Nazwij składnik. Ustal, czy chodzi o zwykły towar, zapas, wyposażenie, pojazd, maszynę, nieruchomość, należność, przedmiot leasingu czy składnik obciążony.
- Ustal etap restrukturyzacji. Sprawdź, czy firma jest przed formalnym krokiem, po obwieszczeniu, w postępowaniu z nadzorcą sądowym albo w sanacji.
- Oceń zwykły zarząd. Porównaj transakcję ze skalą firmy, dotychczasową praktyką, wartością składnika i wpływem na działalność.
- Sprawdź własność i zabezpieczenia. Ustal, czy firma może sprzedać składnik i czy nie ma praw wierzyciela zabezpieczonego albo osoby trzeciej.
- Policz wpływ na cash flow. Po sprzedaży firma musi nadal finansować wynagrodzenia, podatki, ZUS, dostawy, czynsz, media i koszty wykonania kontraktów.
- Uzasadnij cenę. Przygotuj wycenę, oferty, porównanie cen albo opis stanu składnika odpowiedni do skali transakcji.
- Ustal przeznaczenie środków. Pieniądze powinny wspierać bieżące działanie i układ, a nie przypadkowo uprzywilejować jednego wierzyciela.
- Uzyskaj wymaganą zgodę. Jeżeli czynność przekracza zwykły zarząd albo dotyczy sanacji, nie opieraj decyzji na intuicji.
- Zostaw ślad w dokumentach. Umowa, zgoda, uchwała, notatka biznesowa i aktualne cash flow powinny mówić tę samą historię.
Jeżeli firma nie potrafi odpowiedzieć na te pytania przed sprzedażą, powinna wstrzymać transakcję do czasu uporządkowania danych. Krótkie opóźnienie bywa mniej ryzykowne niż nieważna czynność, spór z wierzycielem albo utrata składnika potrzebnego do wykonania układu.
Praktyczny wniosek: decyzja o sprzedaży powinna przejść przez cztery filtry: rodzaj składnika, wymagane zgody, wpływ na cash flow i wpływ na wierzycieli. Jeżeli którykolwiek filtr daje niejasną odpowiedź, sprzedaż wymaga dodatkowej analizy.
Lokalny kontekst firmy z Płocka
Przepisy restrukturyzacyjne są takie same niezależnie od miasta, ale lokalna działalność wpływa na praktyczne skutki sprzedaży. Firma z Płocka może mieć stałych dostawców, pracowników, wynajmujących, podwykonawców i klientów, z którymi chce dalej współpracować po zakończeniu postępowania. Dlatego sprzedaż majątku powinna być komunikowana i dokumentowana w sposób spójny z całym procesem.
Lokalny kontekst nie uzasadnia płacenia wybranym wierzycielom poza kolejnością ani sprzedawania aktywów bez zgody. Może jednak pomóc ustalić, które relacje i składniki są naprawdę krytyczne. Inaczej ocenia się zbędny pojazd, a inaczej samochód serwisowy potrzebny codziennie do obsługi klientów. Inaczej ocenia się zalegający zapas, a inaczej materiał potrzebny do wykonania podpisanego kontraktu.
Najważniejszy wniosek jest prosty: firma z Płocka może sprzedać majątek w restrukturyzacji, jeżeli transakcja jest zgodna z trybem postępowania, właściwie udokumentowana i nie niszczy zdolności do wykonania układu. Najpierw trzeba jednak odróżnić zwykłą sprzedaż zapasów od sprzedaży kluczowego składnika majątku. To rozróżnienie często decyduje o tym, czy sprzedaż jest elementem normalnego działania, czy decyzją wymagającą zgody i ostrożnej analizy.
Masz pytania? Skontaktuj się z naszym zespołem.
Nasi specjaliści ds. restrukturyzacji firm i oddłużania przedsiębiorstw służą pomocą. Bezpłatna pierwsza konsultacja.